Ferie Zimowe 2012
OKIEM DZIECKA
„My też startujemy w EURO 2012”
– ferie zimowe w Gminnym Ośrodku Kultury w Dzierżąznej
Witamy serdecznie! Najmłodsi mieszkańcy naszej gminy zmierzyli się z nie lada wyzwaniem podczas tegorocznych ferii zimowych. Zawitali do Gminnego Ośrodka Kultury w Dzierżąznej, aby wziąć udział w MISTRZOSTWACH EUROGOK niczym profesjonalni sportowcy.
Podejrzyjmy i posłuchajmy, jak przebiegały rozgrywki…
Dzień Pierwszy (30.01) – Bezpiecznie przez świat
Bezpiecznie, czyli jak rozsądnie, mądrze i uważnie, a przy tym ciekawie i pomysłowo wędrować ku dorosłości. O bezpieczeństwie w domu, w szkole i na placu zabaw opowiadali przedstawiciele służb mundurowych, które odwiedziliśmy tego dnia: Policji i Straży Pożarnej w Zgierzu. Zobaczmy, co uczestnicy zajęć mają na ten temat do powiedzenia…
Komentator Sportowy: Dziewczyny, opowiedzcie proszę, jak Wam się podobała wizyta w Straży Pożarnej i w Policji?
Ala: Mi się bardzo podobało. Zobaczyliśmy sprzęt strażacki, wóz…
Weronika: A ja chcę pracować w Straży Pożarnej, chcę zostać strażakiem!
K: Jak widać wizyta zaowocowała nieoczekiwanymi rekrutami… Ciekawe, skąd takie marzenie u Ciebie?
W: Mają fajne auta. Nauczyłam się też bezpieczeństwa.
Dzień Drugi (1.02) – Poznajmy się, to Eurokraje
Poznajemy uczestników rozgrywek – oto Francja, Włochy, Rosja i Grecja. Głowy państw przygotowały prezentacje, ukazując uroki swoich krajów. Dzieci tańczyły grecką zorbę, przyjrzały się smakołykom włoskiej kuchni, dowiedziały się, jak wyglądają rosyjskie kamaszki i francuskie Pola Elizejskie. Nie zabrakło też czasu na przygotowanie barw narodowych dla każdej drużyny.
Posłuchajmy relacji z ust samych zainteresowanych…
Rozmawiamy z Weroniką z drużyny włoskiej
KS: Cóż takiego ciekawego masz na ręku?
W: Zrobiłam na kółku kolorową bransoletkę w barwach Włoch.
KS: Piękna. Opowiedz, w jaki sposób ją utkałaś.
W: Przekładałam kolorowe nitki. Na początku było nieco trudno, ale jak się przyzwyczaisz, robisz coraz szybciej.
Dzień Trzeci (3.02) – Co jadają u naszych sąsiadów, czyli Eurokulinaria
Kolejna odsłona rozgrywek EUROGOK 2012. Każda drużyna przygotowała specjalności kulinarne swojego kraju. Od smaków i zapachów fruwających w powietrzu aż kręciło się w głowie…
Podejrzyjmy przygotowania do Wielkiej Uczty…
Drużyna grecka:
- Robimy sałatkę grecką z oliwek, sera fety, pomidorów, ogórków, papryki, kapusty. Później będziemy przygotowywać szaszłyki owocowe.
Drużyna rosyjska:
KS: Widzę u Was jest naprawdę gorąco… Cóż takiego gotujecie?
- Pierogi pielmieni. Najpierw trzeba ugnieść ciasto, potem wycinamy kółka, dodajemy mięso i zalepiamy. Gotujemy we wrzątku.
- Ciężko się ugniata ciasto?
- Nie. Dopiero zacząłem.
- Robimy też racuchy.
Drużyna włoska:
- Nasze danie to spaghetti – potrawa bardzo popularna we Włoszech. Mamy tylko mały problem, bo woda nie chce się zagotować. Przygotowujemy też kanapki włoskie z salami, serem mozzarellą, bazylią, czosnkiem, cebulką smażoną, pomidorem, papryczką.
Drużyna francuska:
KS: Ależ tu u Was pachnie… Zdradźcie proszę, co to za smakołyki…
- Strucla z ciasta francuskiego z jabłkami, miodem i cynamonem oraz naleśniki z dżemem.
Rozmawiamy z Kamilem, Mistrzem Patelni z Francji
KS: Kamil, gdzie nauczyłeś się piec naleśniki?
K: Mama mnie nauczyła. Później zamiast niej ja robiłem naleśniki w domu i tak się wprawiłem, że cały czas to robię. Nie robię grubych ani cienkich – takie w miarę. Naleśniki muszą być zarumienione. Umiem też przerzucać je na patelni.
KS: Rzeczywiście zasługujesz na tytuł Mistrza Patelni – świetnie sobie radzisz.
Nadszedł moment ucztowania… Pięknie podane potrawy, przedstawienie przepisów i smaczna degustacja.
Dzień Czwarty (6.02.) – Biegiem po zwycięstwo
Zajęcia stricte sportowe, czyli długo wyczekiwana spartakiada. Drużyny się rozgrzały, na twarzach barwy bojowe swoich państw. Zobaczmy, co takiego się dziś działo…
Konkurencje rozmaite – gromadzenie zapasów z zapałek, dopasowywanie butów, bieg na szczudłach, rzut piłeczką do koszyka, łowienie rybek.
Rozmawiamy z Mistrzem w Łowieniu Ryb – Krystianem z drużyny greckiej
KS: Krystianie, opowiedz nam proszę o konkurencji, w której zwyciężyłeś.
K: Były rybki, wędka i haczyk zawinięty na górze. Trzeba było łowić rybki, każda miała swoje punkty. Ja zdobyłem 75 i jestem złotym medalistą.
KS: Świetnie Ci poszło.
K: Wierzyłem w siebie i drużyna mnie dopingowała. Ja po prostu lubię takie konkurencje i fajnie się bawiłem. Dlatego wygrałem.
Na koniec rozdanie medali przy dźwiękach oczywiście We are the champions zespołu Queen, wręczenie słodkości i ognisko.
Dzień Piąty (8.02) – Coraz dalej, coraz wyżej
Kolejny wyjazd. Tym razem do Łodzi do Atlas Areny i do kina w Manufakturze. W międzyczasie posiłek w McDonald’s. Jak się naszym pociechom spodobała ta atrakcja?
Julka: Najbardziej podobało mi się kino.
KS: Co tam było takiego szczególnego?
J: Ciekawy film „Kot w butach”
KS: A co robiliście w Atlas Arenie?
J: Zwiedzaliśmy, pan przewodnik nam pokazywał różne rzeczy. Mieliśmy zawody, bieganie z piłką na przykład.
Dzień szósty (10.02.) – Bal Mistrzów Sportu
Do każdego balu należy się przygotować. Ależ tego dnia się działo. Kręcenie loków, upinanie kolorowych fryzur, malowanie twarzy, przebieranie się w kolorowe stroje. Zaroiło się od gwiazd sportu, bohaterów bajek i innych osobistości. Nie zabrakło konkursów i oczywiście skocznych tańców.
Tatiana: Brałam udział z bratem w konkursie z gazetą. Trzeba było na niej tańczyć i nie wolno było z niej zejść. W innym konkursie grałam w krzesła. Pani coś mówiła i trzeba było to zrobić i szybko usiąść.
Rozmawiamy z Natalią, Królową Balu.
KS: Natalio, czy spodziewałaś się, że zostaniesz królową?
N: Nie, nie spodziewałam się, myślałam, że któreś z młodszych dzieci. To było wielkie zaskoczenie i zdziwienie.
KS: A jak Ci się ferie podobały? Który dzień utkwił Ci najbardziej w pamięci?
N: Ferie bardzo mi się podobały. Było dużo wrażeń. Najbardziej… wyjazd na Atlas Arenę i kulinaria.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom tegorocznych ferii za wywiady, ciekawe spostrzeżenia i niepowtarzalną zabawę!
Komentował: EUROGOCZEK